Chleb z kaszy gryczanej. I niczego więcej!

Jaki jest? Treściwy. Niesamowicie sycący. Ciężki, choć równocześnie delikatny. A przede wszystkim – absolutnie szokujący, bo komu się to śniło, żeby z jednego składnika zrobić chleb? Zaprawiany sporą dozą cierpliwości. Ale warty czekania. Posmakujcie razem ze mną – chleba z kaszy gryczanej niepalonej.

Zobaczyłam go kiedyś u Natchnionej i pomyślałam sobie: tak wyglądają gryczane czary.
Chleb bez mąki, drożdży, tłuszczu. A jednak – istnieje i sama zakosztowałam gryczanych kromek na śniadanie.

Co musisz mieć, by również takie zjeść?

Czas
½ kg kaszy gryczanej niepalonej
1 łyżeczkę soli
700 ml wody

Do dzieła zabierz się wieczorem, łatwiej będzie obliczać czas. Kaszę wypłucz, wsyp do garnka lub miski i zalej wodą. Zostaw na noc.
Rano przemieszaj dłońmi. Woda stanie się nieco śluzowata. I taka ma być. Jeżeli jest za mało wody, dolej tyle, by przykryć ziarna.

Zostaw na cały dzień, a wieczorem odlej nadmiar wody, niech zostaną same ziarna.
Teraz weź blender i miksuj kaszę bez litości. Zrobi się z niej gęsta, biała masa. Zmiksuj ją dokładnie, dodaj też sól.

Przelej ją do foremki (takiej na keks), wyścielonej papierem do pieczenia. I…? I jeszcze potrzeba ci cierpliwości – foremka musi sobie postać to w ustronnym miejscu jeszcze jedną noc.

Natchniona pisze:

Umieść w (zimnym) piekarniku lub owiń ściereczką i pozostaw w zacisznym miejscu na całą noc. Przez ten ciasto wypełni całą foremkę, a na wierzchu powinien pojawić się zaokrąglony „brzuszek”.

Rano pobiegłam więc, by ów brzuszek zobaczyć, ale… nic takiego się nie pojawiło. Już myślałam, że z chleba nici, ale wstawiłam go do piekarnika i piekłam przez jakieś 55 minut w 200 stopniach. Ku mojemu zaskoczeniu – udał się!

M. wstał nieprzytomny, patrzy, a tu na stole chleb. Magiczny chleb z samej kaszy! A właściwie dwa chleby, bo ja od razu zrobiłam masę z kilograma niepalonej.

M. zaraz wziął się do krojenia. Pierwsza pajda opadła triumfalnie na deskę, odsłaniając wspaniałe wnętrze.

Chleb z kaszy gryczanej niepalonej jest specyficzny. BARDZO GRYCZANY. Zbity, wilgotny, a równocześnie pyszny, delikatny i sycący. Czuć smak kaszy, więc kto jej nie lubi, nie da rady zjeść nawet kromki.

Cała reszta – będzie zachwycona!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s